Obecna waga: 38.2
Gram.
J@#$%y gram. "Tylko" tyle.
J@#$%y gram. "Tylko" tyle.
Mimo to wstałam i pierwsze co to wyciągnęłam tiramisu ,moja mama zrobiła. Wzięłam łyżeczkę i spróbowałam. Niby tylko pare razy do buzi a jednak. Po tym zrobiłam sobie kawę z odrobiną mleka (0,5%) i kanapkę. Dwa małe gryzy kanapki ,zawinęłam ją w woreczek i do kosza. Do końca dnia zjem obiad (musze ale postaram sie same warzywa) i kolacje wezmę do pokoju i wyrzucę. Rodzice masakrycznie mnie pilnują. Mam już tego na serio dość.
Jeśli jutro zobaczę 38kg to mogę przytyć ale najpierw musze osiągnąć mój cel.
Miesiączka? Nadal nie wróciła. Jeśli nie przytyje i nie wróci to będe musiała brać hormony uh.
Moja pani psycholog poleciła mi lekarza ,psychiatra interesujący sie zaburzeniami odżywiania ,cudownie co nie? Codziennie myślę co mu powiem. Będe musiała dużo zmyślać ale coś wykombinuje.
Postanowiłam sobie ,że okej - przytyje ,ale na wiosnę a głównie wakacje znowu trochę zrzucę. Chociaż i tak sobie tego nie wyobrażam. Szczerze to wolę umrzeć niż przytyć.
Codziennie myśle o mojej śmierci. Zabije sie. Pokaże tym wszystkim niedowiarkom. Nawet rodzice już masę razy słyszeli jak mówiłam 'zabije się' i co?Nic ,nic ich to nie obchodzi.
Jutro wracając ze szkoły pójdę do sklepu i kupie nowe temperówki. Moje trochę sie juz stępiły więc potrzebuje nowych.
Zastanawiam sie nad udostępnieniem bloga ale boje sie ,że ktoś 'nieodpowiedni' go znajdzie. Ale bardzo chciałabym nawzajem sie z wami wspierać. Sama nie wiem.
W piątek skończyło mi sie postanowienie (18 dni bez słodyczy i cukru) i cały dzień na słodyczach. Miałam w pewnym sensie napad na chipsy. Mimo ,że za nimi nie przepadam ,sama nie wiem. Po tym żygałam przez ponad pół godziny ,może nawet godzine. Nawet wymiotowałam chwilami krwią. Ale i tak wszystkiego nie zwróciłam ,nie zdążyłam uh. Ale musze przyznać ,że coraz lepiej to "robię" ,coraz lepiej mi idzie. Wcześniej to trwało parenaście minut i tyle. Teraz jak będe miała napady (zazwyczaj je mam jak jestem sama w domu) to będzie, chyba, łatwiej mi to całe gówno zwrócić. Trzymajcie kciuki.
Jestem głupim beznadziejnym obrzydliwym brzydkim grubym tłustym grubasem.
Trzymajcie sie chudo x
PS: Spadł śnieg -> zima -> święta -> jedzenie -> ku#$a
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz