niedziela, 22 grudnia 2013

Niedzielny bilans


Śniadanie: 130g jogurtu naturalnego 0% ,60g jabłka (nie zjadłam wszystkiego) ,pół łyżeczki otrąb pszennych i owsianych ,szczypta cynamonu 
Obiad I: Kilka łyżek zupy warzywnej ,parę kosteczek marchewki ,papryki i pora (z zupy). Udało mi się tylko tyle i resztę odłożyłam.
Obiad II: sałatka: sałata lodowa ,rukola ,roszponka ,trochę ogórka ,parę pomidorków koktajlowych. W sałatce był jeszcze ser feta ale tylko go skubnęłam. Spróbowałam sosu (jogurt nat. ,czosnek i przyprawy) i zjadłam odrobinę grillowanego kurczaka (musiałam).
Kolacja: Coca Cola Zero ♥♥♥

Łącznie: Starałam się obliczyc ale nie mam pojęcia...

 Moja poranna waga to 37.1 kg. Rano trochę się załamałam bo wczoraj było 36.8 ale może dlatego ,że wtedy prawie nic nie wypiłam... wmawiam to sobie żeby całkowicie się nie załamac. 
 Jak wasze bilanse? Mnie rodzice nadal strasznie pilnują ale robię co w mojej mocy. Coraz bliżej święta więc będzie ciężko.
 Trzymajcie się chudo ,jutro jadę do tego specjalisty więc na pewno napiszę jak było x


2 komentarze:

  1. Hej ja tez dopiero zaczynam :))) wiec zapraszam również do mnie http://motylek-forever.blogspot.com/ obserwuję cie ! Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzy maj się ! :) Dasz radę ! http://idealna-chuda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń