Dzisiaj rano tak jak miałam zamiar ,zważyłam się. Już od początku coś mi nie pasowało. Kiedy nawet nie dotykałam wagi pokazywała 2.8 kg. Próbowałam coś z tym zrobić ale ani rusz. Pomyślałam ,że to minie kiedy stanę na wadze. Stanęłam i pokazała 38.3. Przez chwile się załamałam ale przypomniałam sobie o wcześniejszym problemie. Odjęłam od siebie kg i wyszło 35.5kg.
Powinnam się cieszyć. Najpierw powiedziałam sobie ,że dojdę do 38kg i stop. Potem zauważyłam ,że to mnie nie zadowala i postanowiłam zejść do 35. Ułatwieniem było to ,że myślałam ,że nie ważne co waga pokaże - 35.9kg ,35.6kg ,35.4kg - najważniejsza była sama cyfra '35'. Kiedy mi się to udało sytuacja się powtórzyła. Zapragnęłam równych 35 kg ,najlepiej jeszcze przed Nowym Rokiem.
Co mam zrobić?
Rodzice grożą lekarzami ,ośrodkami ,szpitalami. Obiecałam już masie osób ,że wezmę sie za moje zdrowie. Teraz sama nie wiem. Łatwo zauważyć ,że to tak jakby 'błędne' koło. Sama sobie nie poradzę.
Dlatego MUSZĘ poznać wasze zdanie na ten temat. BŁAGAM poświęccie chwilę na chociaż króciutki KOMENTARZ.
CZY OSIĄGNĘŁAM JUŻ CEL?
Jeśli nie wróci mi miesiączka sprawy nie będą już takie kolorowe. Do tego osłabienie ,mroczki przed oczami. POMÓŻCIE. CO MAM ROBIĆ? Gubię się.
Nie wiem czy będę miała jeszcze okazje więc chciałabym życzyć wam Szczęśliwego Nowego Roku. Abyście nigdy się nie poddawały i osiągnęły wszystkie postawione sobie cele. Aby każdy dzień przynosił coraz to więcej powodów do radości i uśmiechu. Niech rok 2014 otworzy nowy ,jeszcze lepszy rozdział w waszym życiu. Trzymam za was kciuki.
Szczerze to sobie też tego życzę. Idę już bo znowu się rozpisuję. Trzymajcie się x
Ps: DZIĘKUJE JEŚLI MI POMOGŁAŚ ,NAPRAWDĘ DZIĘKUJE.

.jpg)


.jpg)

.jpg)