poniedziałek, 16 grudnia 2013

Bez życia

 Ostatnio jestem jakaś 'bez życia'. Słaba ,zero radości z czegokolwiek ,sama nie wiem. Czekam tylko na przerwę świąteczną ,przerwę od tej głupiej szkoły. Mam dośc i chociaż nie mam jakoś dużo nauki to i tak jestem wykończona.
 Dzisiaj miałam jechac do tego 'specjalisty od zaburzeń odżywiania' ,i co? Moje prośby zostały wysłuchane i nie pojechałam. Kiedy jechałam w ojcem w aucie zadzwonił telefon i dowiedzieliśmy się ,że dzisiaj nie da rady i musimy to przełożyc. Idę za tydzień ,mimo wszystko zawsze to więcej czasu do przemyśleń itp.


Wiem ,że wcześniej już wstawiałam to zdjęcie ale jest takie szczere ,piękne...

 Więc kiedy wróciłam do domu ,co się stało? Miałam napad eh. Domyśliłam się ,że za niedługo będę go miała bo ostatnio był spokój. Czekoladki ,czipsy ,trochę obiadu ,pianki ,biszkopciki ,trochę szarlotki ,kawałek plasterka sera... Później oczywiście to zwróciłam ale na pewno nie wszystko ,może z połowę. Okropnie się czuję. Mam ochotę przestrzelic sobie ten głupi łeb ,dosłownie. Zaraz jadę na trening i przed nim wypiję filiżankę kawy (oczywiście bez mleka itp). Pewnie trochę spalę ale znając życie nie za dużo.
Bilans z dzisiaj to śniadanie - dośc małe jabłko ,kawa (bez mleka) ,w szkole gryz drożdżówki od koleżanki
obiad - NAPAD
kolacja - NIC NIC NIC
Łącznie:  śniadanie maks. 150 kcal + NAPAD ,nie wiem i nie chcę o tym myślec
Na kolację nie zjem nic ,raczej mi się uda bo rodzice mają dzisiaj wigilię w firmie więc skłamię ich ,że zjadłam kolację. Boję się ,że rzucę się na pianki ,albo zjem jabłko ale postaram się byc silna.

Mam dośc i najchętniej zasnęłabym ,zasnęłabym na zawsze. Trzymajcie się chudo ,trzymam za was kciuki x

2 komentarze:

  1. Sama zdecydowałas o wizycie u tego "specjalisty" czy rodzice? Dlaczego?

    Trzymaj się ; *

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdemu może się zdarzyć. I tak masz już cudowną wagę. 38 kg. *.* Jaka piękna liczba - wymarzona. <3 Też właśnie nie mogę doczekać się tej przerwy, Ci ludzie w szkole tak bardzo mnie drażnią. Gdzie nie spojrzysz to wszędzie te irytujące twarze, do tego cały czas się obżerają. Obleśne. No cóż, powodzenia. ;] Dodaję do obserwowanych i będę wpadać. :)

    OdpowiedzUsuń