Idiotka ze mnie. Głupia ,pusta ,bezużyteczna ,brzydka i GRUBA idiotka. Nienawidzę siebie.
Nie jadłam od jakiegoś czasu słodyczy i dzisiaj rzuciłam się na ciasta które były w lodówce. Nie wiem ile zjadłam ,myślę ,że łącznie jakiś kawałek ciasta.
Po prostu wzięłam widelec ,tackę i zaczęłam jeśc. Ale małymi kawałeczkami więc nie zjadłam aż tak dużo.
GŁUPIA. GRUBA. ŚWINIA.
Co dzisiaj zjadłam? Ostatnio rodzice bardzo mnie pilnują. Przez ten tydzień muszę jeśc śniadania bo biorę leki ,uh.
Śniadanie: Jogurt truskawkowy light ,parę płatków do mleka takich zdrowszych owsianych ,2 kromki pieczywa chrupkiego (około 130 kcal ,jogurtu nie zjadłam całego)
Obiad: Zupa krem z brokułów + 1 kromka pieczywa chrupkiego (nie mam pojęcia ale maks. 300 kcal ,tak myślę)
Kolacji jeszcze nie jadłam ale jeśli mi się uda to nie zjem nic a jak nie to jabłko (50 kcal ale to zależy jaka wielkośc ale zjem najmniejsze jakie będzie albo połowę)
Do tego to ciasto. Nie mam pojęcia ile kcal. Maks. 500 ale nie wiem dokładnie więc...
Obecna waga: 43,5 kg (zważyłam się około 16:00)
Dzisiaj: około/mniej niż 1000 kcal.
Jezus maria to takie ohydne ,tyle kcal... Jestem taka głupia ,taka naiwna.
W sobotę idę do koleżanki na 'halloween' więc pewnie też zjem coś słodkiego ,boże.
Do tego ostatnio mam straszną ,straszną ochotę na czekoladę Milkę i oreo.
Dzisiaj miałam kupic ,mogłam już prawie brałam ale się powstrzymałam.
I tak jestem beznadziejna.
Takim oto pozytywnym akcentem kończę. Muszę się jeszcze pouczyc i iśc na różaniec (przygotowania do bierzmowania eh).
Trzymajcie się chudo xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz